Dla żartownisiów, tradycjonalistów, minimalistów, oszczędnych, miłośników książek oraz posiadaczy psów czy kotów.
Zacznijmy od opcji podwieszanych. Czy widząc choinkę “do góry nogami”, zwieszającą się z sufitu, też od razu zaczynacie się uśmiechać? Czy raczej oburzacie się, że to jakieś szalone nowinki, w odróżnieniu od tradycyjnej choinki stojącej twardo na ziemi?

Co zabawne… paradoksalnie to tej choince przysufitowej bliżej jest do naszych tradycji.
Podłaźniczka
Zanim bowiem dotarła do nas z Niemiec choinka, jaką dziś znamy, wcześniej w Polsce znana była podłaźniczka. Tworzono ją z gałęzi świerku, jodły lub sosny albo z czubków tych drzewek i ozdabiano jabłkami, orzechami, tworzonymi ręcznie ozdobami np. ze słomy, papieru czy wstążek.
A co ważne – podwieszano ją “u powały” czyli pod sufitem.

Na zdjęciu przedwojenna pocztówka świąteczna, a na niej anioł z prezentami (w niektórych regionach kraju, np. w Małopolsce prezenty na Boże Narodzenie przynosi aniołek) oraz tradycyjna, polska, podwieszana pod sufitem podłaźniczka.
Obawiacie się, że dekoracja wykorzystująca żywe gałęzie może uschnąć? W dzisiejszych czasach mamy dodatkowe możliwości – zakładam, że np. nawilżona gąbka florystyczna mogłaby tu pomóc.
Świeże gałęzie w wazonie
Problem nawilżenia całkiem znika jeśli zrobimy duży stroik z gałęzi w wazonie.
Prosty, oszczędny i minimalistyczny pomysł. Wymaga tylko naprawdę stabilnego wazonu. Ten na zdjęciu jest znakomity – masywny, bez przewężeń, dość szeroki i ma stabilną podstawę, rozszerzającą się do samego dołu.

Dekoracje naścienne
Pomysłów jest wiele, można stworzyć choinkę alternatywną np. z drewna, z ozdób, ze światełek, razem lub osobno. Ostatnio szczególnie minimaliści podrzucają coraz to nowe ciekawe propozycje. Poniżej jeden z przykładów, tym ciekawszy, że z naturalnymi ozdobami.

Dekoracje nie muszą nawet mieć kształtu choinki.
Jeśli używamy żywych gałęzi, warto użyć wspomnianej gąbki florystycznej.

Można też stworzyć choinkę z książek, układając je w podobny sposób, jak zrobiono to na Uniwersytecie San Francisco. Tylko jeśli macie w domu zwierzęta, to tego dołu z waty lepiej nie kopiujcie. Na zdjęciu widać od razu dwie możliwe wielkości takiej choinki.

Nie miałam pojęcia o historii choinki . Wiedziałam eedynie skąd przyszła. O podłaźniczce już w ogóle…
Ciekawy tekst i jednocześnie inspiracjs na dekoracje świąteczne.
Ponieważ mam koty to chyba skorzystam z pierwszej propozycji ?